niedziela, 29 marca 2015

Wciągnij - będziesz zdrowy. Świetna paczka!

Hej :)
Dostałem w piątek superową paczkę! Chyba jakoś masowo wysyłali, bo widziałem, że w w tym tygodniu kilka osób też ją dostało. Zobaczcie:

  • termos
  • kubek
  • kocyk-poduszka
Ostatnio wpadły mi jeszcze do skrzynki 4 przesyłki:
1.
  • 2 naklejki
2. Tutaj historyjka jest nawet ciekawa. Dostałem odpowiedź na maila, że jeśli przyślę kopertę ze znaczkiem zwrotnym to otrzymam gadżety. No i dostałem... ale liczyłem na więcej. Szarpnąłem się na kopertę "bąbelkową" za 1,60zł i na przesyłkę do 1000 gram :D

  • papierowa linijka
  • naklejka
  • mapa
  • informatory
  • pocztówki
  • 2 przypinki
3. Tutaj same naklejki:

 4.
  • mapa
  • informator
  • "mini" kalendarzyk

Ok. W sprawach skrzynkowych to tyle. Teraz odpowiem Wam na pytanie: Skąd tytuł posta?

W listopadzie dopadło mnie jakieś "choróbsko". I tak się trzyma do dzisiaj. Najpierw do świąt, później chwila przerwy. W styczniu reaktywacja - aż do połowy lutego. I od czwartku znowu. Do jakiego specjalisty nie pójdę, dostaję nową maszynkę do wciągania. Już mam 3 :P

Chyba sięgnę po jakieś domowe sposoby... Np. chrzan. Wiedzieliście, że to niepozorne warzywko może zakończyć moje katarowe katusze? Ja też nie. Ale znalazłem ciekawą stronkę: http://drogadosiebie.pl/katar/ , która do tego właśnie środka mnie zachęciła. Pozwolę sobie zacytować: Korzeń chrzanu to bez wątpienia jeden z najszybciej działających sposobów na udrożnienie zatkanego nosa. Mamy akurat wiosnę,więc lecę na działkę babuni po świeże korzenie! Na dodatek zapodam sobie jakąś ziołową inhalację. Zapomniałbym. Jak już sam nabyłem pewną wiedzę, to i z Wami się podzielę. Czy przykładaliście kiedyś uwagę do tego, jak wydmuchiwać nos? Bo ja nigdy. A jak na powyższej stronie wyczytałem, nie powinno się wydmuchiwać dwóch przewodów naraz, bo, tu znowu cytacik, skutkuje to przedostaniem się bakterii do nosogardła. Postaram się pamiętać na przyszłość.

Tak mnie teraz rozłożyło :( Gorączka, kaszel, katar - full set. Na szczęście, jak już wspomniałem, mam plan naprawczy. Ale są plusy - wreszcie wysyłam maile. Wczoraj poszło z 50, dzisiaj też mam podobne plany.

A teraz ogłoszenia parafialne!
Zdradziłem RMF FM. Zapisałem się do konkursu Radia Zet. Zostanę pogodynką :) Mam za zadanie zapowiedzieć pogodę z mojego miasta (dla niewtajemniczonych - Żagań). Będę na antenie w środę między 6:25 a 8:00. Zapraszam do słuchania. 

Tak więc, żegnam - jadę po chrzan! Do napisania (albo usłyszenia - hi hi :) )